Ostatni czas mogę nazwać niebanalnie 'studium przypadku'. Mówią, że przypadki chodzą po ludziach, po mnie chyba szczególnie, jestem cała przez nie wychodzona. Zbiegi okoliczności, których nie znoszę, szczególnie takich jak ten dzisiejszy. Chciałabym być niewidzialna, albo zapaść się pod ziemię. To wszystko wręcz śmieszne. Idiotycznie śmieszne, wydawałoby się nieprawdopodobne.
Znów ogarnia mnie niepohamowana chęć pojechania gdzieś. Daleko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz